Fotowoltaika.news

Źródło informacji OZE ze Świata

Różne

Globalny łańcuch dostaw energii słonecznej pod lupą

Z tarasu na dachu budynku recepcji po prawej stronie jest dobry widok na fabrykę Fazy 4a. „To ostatni”, mówi Kevin He, który pracuje w relacjach inwestorskich w firmie produkującej krzem, Daqo New Energy. Po lewej stronie wideo pokazuje, co ma stać się fabryką Daqo Phase 4b. Poprzedni zakład składa się w dużej mierze z rur, rur, zbiorników i wszystkiego, co można sobie wyobrazić jako przemysł ciężki. W nowej fabryce można zobaczyć tylko dźwigi. Fabryka w fazie 4b jest nadal tylko placem budowy i oczekuje się, że zostanie w pełni rozbudowana do końca roku, wyjaśnia Kevin He. W zeszłym tygodniu firma zaprosiła analityków na zwiedzanie serwisu i udostępniła 90-minutowy film z wizyty .

Film jest pouczający dla każdego, kto chce poznać nowoczesną produkcję krzemu i nie ma możliwości samodzielnego odwiedzenia takiej fabryki. O słoniu w pokoju nie wspomina jednak Kevin He ani ktokolwiek inny w filmie: zarzuty, że w chińskim regionie Xinjiang stosowana jest praca przymusowa . Rzeczywiście, Financial Times opisał tę wycieczkę jako „ofensywę uroku”

Zielone podłogi i wielka przemysłowa atmosfera. Na wideo Daqo widać niewielu pracowników. Ta czwórka po prawej stronie zaczyna zbierać krzem, który został skrystalizowany w naczyniu.

Zdjęcie: zrzut ekranu, wideo Daqo

Jednak dyrektor generalny Daqo, Longgen Zhang, skomentował tę sprawę w komunikacie prasowym z wizyty: „Jak wielokrotnie stwierdzano, w żadnych okolicznościach nie akceptujemy stosowania pracy przymusowej”.

Na filmie kamera, przy delikatnej muzyce w tle, przemieszcza się przez puste klatki schodowe do sterowni wyposażonej w imponującą ścianę ekranów. Grupa wsiada do autobusu, który jedzie przez teren zakładu, a następnie wchodzi na halę fabryczną z piecami. Zielona podłoga, białe ściany, dużo rur i technologii – pracownicy wyróżniają się ich nieobecnością.

„Nasi goście mogli zobaczyć, że nasz proces chemiczny, który jest wysoce zautomatyzowany, zdigitalizowany i intensywnie wykorzystujący technologię, nie sprzyja zatrudnianiu niewykwalifikowanej siły roboczej” – wyjaśnia Longgen Zhang w komunikacie prasowym.

Oczywiście nie można udowodnić, że praca przymusowa nie istnieje w przypadku podróży firmowej, dlatego nie jest zaskoczeniem, że dyskusja toczy się po różnych stronach.

Kilka dni po wizycie w fabryce Helena Kennedy Center na Uniwersytecie Sheffield Hallam w Wielkiej Brytanii opublikowała raport zawierający prawdopodobnie najbardziej szczegółowy zbiór linków do oficjalnych dokumentów związanych z wieloma znanymi krzemami klasy słonecznej i producenci polikrzemu z siedzibą w Xinjiang.

Autorzy raportu twierdzą, że informacje te potwierdzają wyraźne powiązania między firmami zajmującymi się energią słoneczną w Xinjiangu a programami pracy przymusowej. Głównym argumentem naukowców jest to, że samorząd regionalny przyciągnął wielu producentów polikrzemu, udzielając od 2015 r. Szeregu zachęt podatkowych i ekonomicznych. Producenci inwestujący w regionie mają niewielkie szanse na uniknięcie programów samorządowych znanych jako „nadwyżka siły roboczej” i „ transfer siły roboczej ”z udziałem rdzennych mniejszości ujgurskich i kazachskich, głosi raport. Dodaje, że programy te obejmują praktyki pracy przymusowej.

„Po 2016 roku, kiedy zaczął się wyłaniać system obozowy, firmy, które„ absorbowały nadwyżki pracowników ”do pracy w swoich obiektach, otrzymały znaczące zachęty, w tym dotacje na koszty budowy nowych fabryk, transport wytworzonych tam produktów na wybrzeże. , szkolenia dla nowych rekrutów (w tym nauka języka chińskiego), transport nowych pracowników i wynagrodzenia pracowników ”- mówią naukowcy. Mówią o wszechobecnym wpływie transferów siły roboczej w Xinjiangu na cały łańcuch dostaw energii słonecznej.

Jednak w odniesieniu do Daqo publikacja w Sheffield wyciąga z prospektu emisyjnego jedynie wniosek, że „może wskazywać, że firma zatrudnia finansowane przez państwo transfery pracowników we własnych obiektach, ponieważ„ umieszczanie ”jest terminem stosowanym przez rząd centralny, a czasami władze regionalne i lokalne Xinjiang wykorzystania do transferów siły roboczej ”. To oczywiście nie dymiący pistolet.

Popularne treści

Z Holandii do UE

Zarzuty pracy przymusowej w chińskim przemyśle słonecznym stały się poważnym problemem w Holandii, kiedy holenderska minister handlu zagranicznego i współpracy rozwojowej Sigrid Kaad omówiła tę sprawę 18 maja, odpowiadając na pytania zadane w parlamencie w kwietniu przez członków centroprawicy chrześcijanina. Apel Demokratyczny (CDA), Partia Pracy (PvdA) i partia zielonych GroenLinks .

Kaad zacytował raport amerykańskiego Horizon Advisory, często wykorzystywany jako źródło do poparcia zarzutów, ale powiedział, że jak dotąd rząd nie miał wystarczających dowodów, aby zweryfikować prawdziwość informacji dostarczonych w badaniu.

Minister nie wykluczył możliwości, że dotacje otrzymałyby projekty solarne oparte na panelach fotowoltaicznych, których produkcja mogła pochodzić z łańcucha dostaw, który mógł wiązać się z pracą przymusową Ujgurów. Kaad stwierdził, że obecne wymogi niderlandzkich programów dotacji na energię słoneczną i odnawialną nie wymagają od przedsiębiorstw badania lub certyfikacji całego łańcucha dostaw produktu.

„Poruszę tę kwestię również podczas Rady do Spraw Zagranicznych (Handel) w dniu 20 maja 2021 r.” – powiedziała Kaad, dodając, że omówiła tę kwestię również z francuskim ministrem ds. Handlu zagranicznego i atrakcyjności gospodarczej Franckiem Riestenerem i komisarzem ds. Sprawiedliwości Didierem Reynders.

Prawo dotyczące łańcucha dostaw w Niemczech

W Niemczech prawo wyraźnie ewoluuje w kierunku zwiększania odpowiedzialności przedsiębiorstw za swój łańcuch dostaw. Tydzień wcześniej służba naukowa niemieckiego Bundestagu, która ma udzielać posłom niezależnych informacji, opublikowała już 128-stronicowy artykuł na temat skutków prawnych sytuacji w Xingjiangu dla niemieckich firm. Chociaż nie znajduje „żadnych wyraźnych oznak fizyczno-biologicznego zamiaru zniszczenia”, widzi „zamiar społecznej destrukcji” w odniesieniu do populacji ujgurskiej.

Jest to szczególnie wybuchowe w Niemczech, biorąc pod uwagę fakt, że Bundestag ma głosować nad ustawą o łańcuchu dostaw, zgodnie z którą przedsiębiorstwa mogą zostać ukarane grzywnami, jeśli naruszą „zobowiązania dotyczące należytej staranności w zakresie praw człowieka”. Jeśli nie mogą przeciwdziałać „zagrożeniom dla praw człowieka w swoim łańcuchu dostaw” w jakikolwiek inny sposób, być może będą musieli zakończyć relacje biznesowe z określonymi dostawcami. Nie można wykluczyć nawet odpowiedzialności karnej pracowników firmy, czytamy w artykule.

Pod tym względem do końca dyskusji prawdopodobnie będzie daleko, a wpływ na łańcuch dostaw fotowoltaiki jest obecnie bardzo trudny do oszacowania. Samo istnienie ryzyka łamania praw człowieka ma znaczenie dla firm zarządzających swoim łańcuchem dostaw, nawet jeśli nie ma dowodów na łamanie praw człowieka przez pojedynczego dostawcę.

Nie jest więc zaskoczeniem, jak donosi Financial Times , że kierownictwo Daqo planuje zażądać niezależnego audytu zewnętrznego.

Comment here